Reklamować, naprawiać czy zakupić nowe – co robić, gdy psują się codzienne sprzęty?

W naszym miejscu pracy czy w naszym domu otacza nas wiele sprzętów, bez których – jak sądzimy – nie moglibyśmy normalnie funkcjonować. Niemal każdego dnia używamy suszarki do włosów, czajnika bezprzewodowego, drukarki czy zmywarki do naczyń. Komfort, jaki dają nam tego typu urządzenia, oraz oszczędność czasu wykonywania wszelakich prac domowych, to główne ich zalety. Jednak co z nimi robimy, kiedy nagle coś przestaje działać?

pralka
Autor: Kevin Wheeler
Źródło: http://www.flickr.com
Serwis techniczny służy pomocą, kiedy zepsuje nam się raczej „duży” sprzęt – lodówka, pralka, wielofunkcyjny robot kuchenny albo kserokopiarka. Część przedsiębiorstw w zakresie swoich usług pod jedną nazwą „serwis techniczny” umieszcza także usługę przyjazdu na miejsce – do domu klienta lub firmy – i ocenę stanu zepsutego urządzenia. Jeśli naprawy można dokonać na miejscu, ponieważ uszkodzeniu uległa przykładowo elektronika w pralce, serwis wykonuje ją od ręki, bez transportowania urządzenia.

Kupując produkty RTV czy AGD w dużych centrach handlowych, można dokupić też dodatkową, specjalną gwarancję, która zapewnia bardzo szybką reakcję na zgłoszenie naszej szkody (najczęściej w tym samym dniu albo w następnym dniu roboczym). Jednak nie oczekujmy wiele kiedy psuje nam się elektryczny młynek do kawy czy ręczny blender. (http://www.zst.waw.pl/pl/obsluga) Zgłoszona przez nas reklamacja na pewno zostanie rozpatrzona, ale albo pieniądze zostaną nam zwrócone, albo otrzymamy dokładnie ten sam model urządzenia ze sklepowej półki, jaki nam się zepsuł. Niestety, ostatnio bardzo często słyszy się, że naprawianie małego AGD po prostu się nie opłaca, bo sprowadzenie odpowiednich części przez serwis techniczny oraz zreperowanie urządzenia może być dużo droższe, niż zakup nowego. Część sklepów nie naprawia sprzętów, aby uniknąć dalszych starć w relacji klient-sklep (http://www.zst.waw.pl/pl/) i szybkie rozwiązanie sprawy reklamacji w sposób podyktowany przez klienta.



Ponieważ fala chińskich, stosunkowo tanich, a przy tym bardzo awaryjnych produktów zalała też nasz rynek, osoby naprawiające wszelkiego typu sprzęty często same doradzają, aby po prostu oddać zepsutą rzecz do supermarketu prowadzącego zbiórkę elektrośmieci, i od razu kupić nową. Kiedyś przeprowadzono badania mające na celu policzenie, ile żelazek, pralek, lodówek i innych sprzętów tego typu człowiek zużywa w życiu. Dzięki takim praktykom, jak wyrzucanie i kupowanie nowych sprzętów, w ostatnich latach tempo zużycia domowych sprzętów na pewno zawyżyło statystyki.